
W czym Ci mogę pomóc?
Metody wykorzystywane podczas terapii
Kilka słów o mnie
Przez pierwsze lata życia dziecka ważne jest, aby towarzyszyć mu i czuwać nad jego prawidłowym rozwojem. Mogę Ci w tym towarzyszyć. Już od pierwszych chwil życia dziecka możemy mieć wpływ na to jak szybko i co ważne, prawidłowo, będzie osiągało kolejne etapy w swoim rozwoju. Te pierwsze chwile mają też bardzo duży wpływ na dalszy prawidłowy rozwój. Czasami delikatne korekty czy zmiana nawyków może zdecydowanie poprawić jakość Waszego życia. Bycie towarzyszem tej podróży to moja misja i ogromna pasja. Towarzyszenie Waszym pociechom w pierwszych miesiącach rozwoju pomoże wyłapać ewentualne nieprawidłowości w ich rozwoju, co z kolei pozwoli szybko zareagować i poprawić funkcjonowanie dziecka. Towarzyszenie Wam drodzy rodzice w tej pięknej, ale niekiedy trudnej drodze, pozwoli pokazać prawidłowe sposoby pielęgnacji, sposoby zabawy z dzieckiem tak, aby wspierać jego prawidłowy rozwój i integrację pracujących systemów.


Najczęściej zadawane pytania
Najczęściej wynika to z tzw. asymetrii ułożeniowej lub wzmożonego napięcia mięśni po jednej stronie szyi (czasem jest to kręcz szyi).
Obracanie się tylko przez jeden bok oznacza, że jedna strona ciała jest silniejsza lub lepiej zintegrowana niż druga.
Często wynika to z osłabionego napięcia w obrębie brzuszka i bioder lub z tego, że dziecko nie odkryło jeszcze, jak połączyć pracę rąk z pracą nóg.
Podczas wizyty w gabinecie chętnie pokażę Ci proste zabawy i techniki noszenia, które naturalnie wzmacniają mięśnie głębokie malucha i przygotowują jego układ nerwowy do czworakowania.
Nie zawsze. Często jest to tzw. „fałszywy podpór”. Rodzice myślą, że dziecko jest bardzo silne, a w rzeczywistości może to być wynik zbyt dużego napięcia w plecach i braku stabilnego oparcia na przedramionach.
Odginanie się w literkę „C” to najczęściej sygnał, że układ nerwowy malucha jest przeciążony (przebodźcowany) lub dziecko zmaga się z dyskomfortem z brzuszka (np. gazy, refluks). Czasem jest to po prostu wzmożone napięcie mięśniowe.
Układ pokarmowy niemowlęcia wciąż się uczy. Trudności z wypróżnianiem mogą wynikać z nieprawidłowego napięcia tłoczni brzusznej. Gdy dziecko za bardzo napina całe ciało, paradoksalnie może to utrudniać wypróżnienie.
W początkowym etapie nauki chodzenia pewne asymetrie i rotacje są normą, ponieważ maluch szuka równowagi. Może to jednak wynikać również z pozycji bioderek lub kolan, które warto skontrolować.
Czasem w ten sposób dziecko intensywnie poszukuje silniejszych bodźców czuciowych (propriocepcji). Może to wynikać z nieprawidłowego rozłożenia siły mięśniowej i środka ciężkości ciała.
Chodzenie na palcach może mieć wiele przyczyn: od fizjologicznych (skrócone ścięgno Achillesa, przetrwałe odruchy) po sensoryczne (nadwrażliwość stóp na dotyk lub poszukiwanie mocnego docisku).
Jest to tzw. autostymulacja. Dziecko w ten sposób próbuje dostarczyć swojemu układowi przedsionkowemu bodźców, które pomagają mu się wyciszyć, rozładować napięcie lub zasnąć. Warto sprawdzić dziecko pod względem zaburzeń związanych z przetwarzaniem bodźców (sensoryka).
Wieczorny płacz (często mylony z kolką) to najczęściej efekt przebodźcowania lub kolek.
Fotelik wymusza specyficzną, zgięciową pozycję, która dla dzieci z asymetrią, napięciem mięśniowym lub refluksem może być po prostu niewygodna. Może to być też wczesny objaw nadwrażliwości układu równowagi.
To klasyczny objaw nadwrażliwości dotykowej. Układ nerwowy dziecka odbiera delikatne drapanie metki lub szwu nie jako drobny dyskomfort, ale jako sygnał alarmowy (zagrożenie), co może wywoływać złość i frustrację
Niechęć do jedzenia często nie ma związku z samym smakiem potraw. Z perspektywy fizjoterapii może wynikać z nieprawidłowego napięcia mięśniowego w obrębie buzi (języka, warg), nadwrażliwości jamy ustnej lub braku stabilnej pozycji siedzącej, bez której dziecku trudno jest bezpiecznie połykać, a także z trudności sensorycznych.
Te dwa problemy bardzo często mają to samo podłoże: skumulowane napięcie w ciele i przeciążenie układu nerwowego. Gdy maluch jest przebodźcowany lub zmaga się z asymetrią, jego ciało nie potrafi się rozluźnić. Przez to zasypianie trwa długo i może wiązać się z płaczem. Kiedy dziecko w końcu zaśnie, napięcie w ciele nadal może być obecne, dlatego przyjmuje ono wygięte pozycje, szukając ulgi.


